Monday, 15 February 2010

dylematy

Tak wiem, opuszczam sie, zdjec nie robie, nie wrzucam...
Prawda taka, ze z jednej strony nie chce mi sie, bo jest mi teraz za dobrze... a tak naprawde zaczynam focic kiedy jestem w dole i szukam czegos do roboty, zeby za duzo nie myslec...

z drugiej zas, denerwuje sie strasznie, bo znalazlam sie w sytuacji, w ktorejn nigdy nie sadzilam, ze sie znajde, a bynajmniej nie tak szybko i nagle...
Jestemw Polsce, jest mi dobrze... kurde, jestem szczesliwa... zostawilam jednak 8 lat swojego zycia w Londexie i tak naprawde powinnam po to wrocic... albo po to.. albo do tego... dopoki nie podejme decyzji nie bede spokojna, a dopoki nie bede spokojna nie potrafie skupic sie na niczym a juz napewno nie na robieniu zdjec...

och wybory wybory... czemu nic nie moze sie samo rozwiazac?

3 comments:

martaplatek said...

Mogę Ci pomóc ;)

mania szewska said...

tym razem bądź egoistką.
albo rzuć monetą.

dreaming_blue said...

... nie każdy może powiedzieć, że jest szczęśliwy. cudnie!